Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiatki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 marca 2013

Pudełeczka i kwiatkowy hurt

     Zasypało nas. Nie wiem jak u Was, ale ja dziś mam przed domem pół metra śniegu, a gdzieniegdzie zaspy, a właściwie wydmy, wysokości prawie metra. A już miałam nadzieję, że jakoś nas ta zima ulgowo potraktuje i sobie pójdzie na dobre...
W taką pogodę nic się nie chce. Najlepiej zakopać się pod kołderką albo ciepłym kocykiem, z herbatką malinową i książką. Ale niestety, nie da się. Trzeba coś robić, biegać do szkoły i z powrotem, pokartkować trochę...
Ale dzisiaj nie będzie kartek. Dzisiaj pudełeczka origami, robione według tego kursiku. A dodatkowo, może żeby tę wiosnę wreszcie przywołać, kwiatkowy hurt :)








Pudełeczka są bardzo fajne, szybko się je robi. Nawet Martyna zrobiła swoje pudełeczko, jak tylko opanowała kolejność zaginania :) Pokażę je przy okazji.

No i zapowiedziany kwiatkowy hurcik:






Pudełko gnieciuchów, mały zapasik na wypadek, gdyby kwiatków zabrakło :)

Tyle na dzisiaj z zasypanego po dziurki w nosie Przemyśla :)

Do zobaczenia!

sobota, 11 lutego 2012

Recykling, wyróżnienie i autoportret

     Robiłam porządek w papierach. Oczywiście znalazłam takie, które są do niczego. Kupione w zestawie albo takie, które w sklepowym świetle wyglądały zachęcająco, a później już wręcz przeciwnie...
Szkoda wywalić, bo kartkujące czy scrapujące osoby nie wyrzucają niczego :D Tak więc postanowiłam zrobić z nimi coś co sprawi, że staną się bardziej użyteczne, a mniej denerwujące :)
W tym celu wyciągnęłam szufladkę z tuszami oraz Perfect Pearl Mists i zabrałam się za mazanie :)
Na pierwszy ogień poszedł pomarańczowy karton, a zaraz potem kawałek czegoś co w sklepie wyglądało jak pudrowy róż, a w rzeczywistości okazało się być majtkowym różem. Wymazałam je tuszami zupełnie bezładnie, jak popadło, po czym spryskałam Perfect Pearl i wyszło takie coś:


A potem poszły w ruch dziurkacze. No i teraz mam zapasik róż i jakichś takich nagietko-podobnych. :)
Na herbaciane róże już mam plan, a reszta sobie poczeka. Proszę, tu sobie schną i czekają na ostateczne uformowanie:


W komentarzach wyrażacie zdziwienie, że u Pelargonii pojawiają się różne kwiatki, tylko nie pelargonie :) No więc tak: pelargonia jak najbardziej już się pojawiła :) Rozumiem, że mało kto zagląda na początek bloga, więc pokażę jeszcze raz. Proszę bardzo, oto mój autoportret :D


Zrobiony kiedyś tam, gdy robiłam dużo pergaminków. I bardziej tak dla żartu powstał :) Ale żeby nie było - jest pelargonia? Jest!

I jeszcze jedna rzecz. AngeluS obdarowała mnie wyróżnieniem, za które bardzo serdecznie dziękuj, jest mi naprawdę bardzo miło :)





Zasady mówią, że trzeba napisać o sobie 7 rzeczy. Te 7 rzeczy napisałam przy okazji poprzedniego wyróżnienia TUTAJ. I konsekwentnie - nie będę nominować nikogo, bo musiałabym wyróżnić wszystkich, których odwiedzam. Nie umiem wybrać, więc wyróżniam wszystkich :) Naprawdę, za całego serca wyróżniam wszystkie nieziemsko kreatywne osóbki, których blogi nieodmiennie mnie zachwycają! :)

Na dzisiaj tyle. Niewiele, ale kwiatki są pracochłonne :)
Bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, które zostawiacie!
Do zobaczenia!


piątek, 3 lutego 2012

Słupki, półsłupki - czyli coś, czego nie umiem :)

     Wczoraj zwariowałam :)
No ok, może nie zwariowałam, ale zabrałam się za coś, czego kompletnie nie umiem robić.
A więc (wiem, że nie zaczyna się zdania od "więc", ale co tam...) wczoraj przeglądałam blogi, które odwiedzam mniej lub bardziej regularnie i trafiłam na kurs. A dokładnie mówiąc na TEN KURS i zachciało mi się spróbować. Cały dowcip polega na tym, że ja w zasadzie wiem co to są słupki i półsłupki. I nawet kiedyś obrębiałam serwetki za czasów gdy maniacko haftowałam, ale jakoś nigdy nie wyszłam poza to obrębianie, a schematy to dla mnie prawie hieroglify. Niemniej jednak zachciało mi się spróbować i proszę, oto efekty:



Pewnie, moje nie są takie ładne i równiutkie, ale są MOJE, udało mi się zrobić i jestem dumna, a co!

     A poza tym zaczęłam kilka rzeczy, dzisiaj sobie nad nimi posiedzę... Zima taka, że mowy nie ma żeby chciało mi się wystawić choćby nos z domu, więc trzeba znaleźć sobie miłe zajęcie :)

A na teraz to by było na tyle. Jeśli coś wykończę, to jeszcze tu dzisiaj wpadnę :)

Dziękuję za Wasze odwiedziny i wszystkie miłe słowa :)

Do zobaczenia!