czwartek, 26 kwietnia 2012

Purpurowe róże z Kairu :)

    Kosz różany, a jakże... :D Pocieszam się myślą, że jeszcze tylko jeden (poza tym dzisiejszym) i odpocznę.
Nie, żeby całkiem, bo mam co robić, ale kosze z różami na razie idą w odstawkę, przynajmniej na chwilę :)




 Papier Lemonade Vineyard, róże w kolorze czerwonego wina. I odrobina asymetrii, tak dla odmiany :)

A to zdjęcie sprzed 5 minut :) Co widzę przez okno?


Uwielbiam jak drzewa owocowe zaczynają kwitnąć! 

Dziękuję, że zaglądacie i za każde pozostawione słówko :)

Do zobaczenia!

6 komentarzy:

Justyna pisze...

Kosz zachwycający ::) a widok z okna tym bardziej.

Anna Maria pisze...

od tych róż to Ty się nie uwolnisz :)

Ataboh pisze...

O nie... też tak uważam :)))

Pelargonia pisze...

Obawiam się, że, niestety, macie rację :D Ale cóż, klient nasz pan :D

Joanna pisze...

Sliczna :)
Ja tez lubie gdy drzewa kwitna :)

Ludeczka pisze...

Ale pięknie masz za oknem.
Kosz tez piękny, muszę się napatrzeć i po powrocie z krótkiego urlopu w końcu zrobić swój.