niedziela, 6 marca 2011

Kolejne zakupy i kolejne notesy...

     Poszłam do sklepu po klej i kartony... Tylko tyle, akurat zaczęłam odczuwać braki. A wróciłam z tym:

     Stanowczo, powinnam mieć zakaz wstępu do sklepów papierniczych! :D Ale dziurkacz jest super i cenę miał ok, więc nie mogłam się oprzeć... Piankowe ozdoby kupiłam głównie z myślą o mojej córce - nadpobudliwej artystycznie i szukającej ciągle nowych pomysłów. No i dzisiaj moje fantastyczna 6-latka zrobiła sobie obrazek, który już oczywiście zawisł nad jej łóżkiem :)

Jest z niego bardzo dumna, bo pomocy potrzebowała tylko przy włożeniu do ramki. No i oczywiście ja też jestem dumna! :D
     No i jeszcze efekty wczorajszego wieczornego siedzenia - kolejne trzy notesy. A muszę zrobić jeszcze pięć... co najmniej...


No i to by było tyle na dzisiaj :) Wystarczy :D
Do zobaczenia!
    


5 komentarzy:

Iniekcja pisze...

Bardzo ładne! A jaka różnorodność kolorystyczna - od koloru do wyboru :-))

Pelargonia pisze...

Dziękuję :) A różnorodność ma być, każdy lubi co innego :D

Anna Maria pisze...

Pięknie poszalałaś na zakupach! To ja teraz poproszę o pracę z wykorzystaniem nowego dziurkacza - wzorek prezentuje się bardzo ładnie. Praca córci bardzo ładna - widać, że wdała się w mamusię. Notesiki superowe - najbardziej niebieski (wiadomo dla czego :-P )

Ataboh pisze...

Mnie też podoba się niebieski, ale też wiesz dalczego ;-)
Poproszę o pokazanie co może ten dziurkacz...
Proszę mi tu ode mnie pogratulować latorośli... zdolne ma łapki

Pelargonia pisze...

Niebieski Ci się podoba ponieważ nie jest różowy :D
A Martynka dziękuje za słowa uznania :)