czwartek, 7 marca 2013

Znowu nietypowo...

     ...i znowu ślubnie. Czekoladownik. No, prawie. Bo czekolady w środku nie było. Miała być kartka jak na czekoladę, ale kieszonka musiała być przystosowana do tego, żeby włożyć do niej sto stuzłotówek.
Nie miałam pojęcia jaką grubość ma taki plik, bo nigdy nie miałam okazji takowego zmierzyć :D Tak więc cała trudność polegała na tym, żeby kieszonka nie okazała się za ciasna ani za luźna... Zrobiłam więc taką, która się dopasowała do grubości.





Na zdjęciach tego nie widać, ale boki i dół kieszonki są zgięte w połowie, aby były elastyczne.
W każdym razie prezent ślubny się zmieścił :)

Od jutra startuję z komunią, sezon już trwa...

Do zobaczenia!

6 komentarzy:

Anna Maria Mieszczak pisze...

100x100 hmmm niezły prezent!! Kartka świetna - bardzo mi się podoba! Magda masz jakiś szablon do różyczek, który przeoczyłam?

Pelargonia pisze...

Karteczka za 10 tysięcy złotych :D Najdroższa kartka świata :D Chyba przebiłam tę z iphonem...
Mógłby mi ktoś taką sprezentować, nie obraziłabym się ;)

Ataboh pisze...

Kosztowna kartka... też bym taką chętnie przyjęła :)
Normalnie zaległości mam u Ciebie :))

Pelargonia pisze...

Ja mam wszędzie zaległości! :D

Suzeja pisze...

O rany, ale rekordzistka z Ciebie !!! Karteczka cudna, chyba zacznę Cie papugować :D

angeluS pisze...

Zapraszam do siebie na zabawę oraz po wyróżnienie :http://handmadeangelus.blogspot.com/2013/03/332-wyroznienie.html